Piotr Koralewski – Strażnicy Granic -wernisaż
Projekt współfinansowana ze środków Miasta Krakowa
Wystawa Piotra Koralewskiego „Strażnicy Granic” została otwarta 18.06. o godz. 19:00. Wystawę otworzyli ze strony ZPAF OK: Danuta Węgiel i Leszek Górski oraz kuratorka: Maja Herzog i promotor: Jerzy Pirecki.
Dziękujemy przybyłym gościom.
Organizator: ZPAF Okręg Krakowski, Zpafgallery, ul. św. Tomasza 24, Kraków. Partnerzy: Krakowskie Szkoły Arystyczne, Szkoła Kreatywnej Fotografii.
Relacja Pawła Jarniewskiego uczestnika wernisażu.
W galerii Zpafgallery na ul. Św. Tomasza od wczoraj można oglądać wystawę Piotra Koralewskiego „Strażnicy Granic”. Na Wernisaż wystawy „Strażnicy Granic” Piotra Koralewskiego ludzie przyszli licznie wypełniając szczelnie wnętrze galerii i plac przed nią niczym szpitalny oddział ratunkowy w noc sylwestrową. Taki widok w galerii sztuki zawsze cieszy. Autor zdjęć przyznaje się do inspiracji pracami Eugene’a Smitha, z kolei kuratorka wystawy, Maja Herzog, w estetyce prezentowanych tutaj obrazów odnajduje ślady twórczości Hoppera.
Ze sztuką już tak jest, że daje pole do interpretacji i ja w tych niezwykle barwnych obrazach, z nad wyraz przesterowanymi kolorami, nierealnych, malarskich, odnajduję echa kadrów z kina superbohaterskiego. Może i trop to słuszny bo czymże bowiem jest ta opowieść o strażnikach granic jak nie o bohaterach obdarzonych niemal nadludzkimi mocami, potrafiącymi nieraz powstrzymać największe zagrożenie dla człowieka jakim jest śmierć, uzdrawiającymi chorych, przywracającymi do życia i dającym nadzieję na lepsze jutro? Zresztą ci bohaterowie widoczni na wystawie, oraz ich nieuwiecznieni koledzy i koleżanki, niczym marvelowscy Avengers mają swoje wyjątkowe atrybuty, kombinezony, maski i peleryny, własny język oraz narzędzia i maszyny z kosmiczną technologią. Przypadkiem lub nie nawet tytuł wystawy przywołuje jeden z największych hitów w superbohaterskim kinie ostatnich lat, „Strażników Galaktyki”.
Inność i pewną nierealność tego świata, w naszej codziennej rzeczywistości trudnego do zrozumienia aż do momentu samodzielnego jego doświadczenia a czasem i poza nim, zdjęcia/obrazy obecne na tej wystawie bardzo umiejętnie podkreślają. Piotr Koralewski, sam do niedawna zajmujący się pacjentami, w tym jako ordynator oddziału onkologii, doskonale wie, że z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność i przywołuje świadomość, że ten ciężar nie jest łatwo udźwignąć.
Być może więc forma wybrana przez Piotra dla tej wystawy jest pewną przeciwwagą dla własnych wieloletnich doświadczeń, bo z jego barwnych obrazów wyłania się przede wszystkim pozytywne przesłanie, że są ludzie i jest w nich nadzieja, że jeszcze będzie jutro, że jeszcze będzie pięknie, że będzie kolorowo. Przy tym autor, niczym bohaterowie jego opowieści, sam balansuje na cienkiej granicy, między sztuką i kiczem, ale udaje mu się pozostać po właściwej stronie.
Autorowi gratuluję inspirującej wystawy i serdecznie wszystkich zapraszam do jej odwiedzenia.
Paweł Jaroniewski
Fotografie z wernisażu: Ireneusz Misiak, Paweł Jaroniewski






















